Tanuki-Czytelnia

Tanuki.pl

Wyszukiwarka opowiadań

Studio JG

Komentarze

Rok 1612 - recenzja

  • Dodaj komentarz
  • Powrót do opowiadania


  • Mai_chan : 2008-12-03 19:54:24
    Wyjątkowo wesoły film

    Ysen, przede wszystkim gratuluję recenzji - wyjątkowo udana. Rzadki przypadek, że mogę się zgodzić z praktycznie każdym zdaniem.

    Film jako taki był wyjątkowo wesoły - zwłaszcza, kiedy miało się w pamięci powszechną obawę, że film będzie "antypolski". Na szczęście, przewidywania okazały się fałszywe - ok, Polacy w filmie są bandą podłych sukinsynów, ale powiedzmy sobie szczerze - tak to przecież z perspektywy Rosji wyglądało. Przy tym nawet ten sukinsyński hetman nie był tylko papierową kukiełką z napisem "podły i zły" - widać w nim było człowieczeństwo. Zresztą, bohaterowie w ogóle byli zabawni... I kurcze, strasznie było mi żal carewny. Głupia była jak pół lewego buta, ale generalnie żywot miała parszywy i nie zasługiwała na taki los.

    No i jednorożec! Jednorożec zdecydowanie najweselszym elementem filmu :D

  • Jaroo : 2008-12-04 10:52:28
    Film jest słaby... i tyle

    Gandalf przykuty łańcuchami, biedronki zamiast gołębi pocztowych, biała szkapa z przyklejonym rogiem, do tego jeszcze rosyjski amant przebrany za Hiszpana. Litości - oglądałem na raty z nadzieją, że może dalej będzie lepiej. Nie było. To zwykły gniot :)

  • hawk : 2008-12-05 01:08:59
    sympatyczny;]

    osoboscie zgadzam sie z recenzentka. Film moze nie jest wybitny, ale ma swoj klimat i wprowadza w odbry nastroj, ot lekka i przyjemna opowiesc, ktora z niewidmoych mi powodow zostala nazwana filmem historycznym. Z postaci najbardziej przypadl mi do gustu tatarski cwaniaczek;]

  • Pottero : 2008-12-07 22:01:50
    Ze stolichnayą wchodzi gładko :)

    Tak się zastanawiam, który film był lepszy: „Rok 1612”, czy może „Volkodav”? Z sympatii do Oksany Akinsziny powiem, że bardziej mi się podobał rosyjski „Wiedźmin”, chociaż z obu dało się tak samo pośmiać. I niech się wszystkie „Ładunki 200”, „9. kompanie” czy jakieś Michałkowy ze swoimi „12” schowają, bo nie mają szans z takimi arcydziełami!

    A tak na poważnie – film rzeczywiście do wybitnych nie należy, ale w towarzystwie butelki stolichnayi wchodzi całkiem nieźle, nawet ten Mikhal Zhebrovskij jakiś znośny się wydaje. Ruscy przynajmniej mogą się poszczycić tym, że „Rok 1612” to w ich współczesnej kinematografii taki „wypadek przy pracy”, który każdemu może się zdarzyć, podczas kiedy w Polsce mamy od jakiegoś czasu same wypadki... Jak nie ma się lepszego zajęcia bądź na imprezie, gdy goście trochę już mają w czubie, można ten film obejrzeć, nie powinno zbytnio boleć.

  • Shinpuu : 2013-01-17 20:41:16
    Durnota...

    Film obejrzałem w kinie dawno temu... jeszcze w czasach gimnazjalnych. Rzekomo w ramach lekcji historii, ale wydaje mi się, że jedyne co wspólnie z widzami otrzymałem, to papkę z mózgu.

    Nie czarujmy się- film miał bardzo wysoki budżet i to widać na pierwszy rzut oka. Pytanie tylko: co z tego, skoro zawiera takie pokłady kretynizmu i durnoty, że nasz sejm wydaje się przy tym klubem dla inteligentów.

    Żeby nie być gołosłownym:

    -armata ze skóry stworzona przez wieśniaka, która nie tylko nie wybucha, ale jeszcze skutecznie razi Polaków,

    -wybuch składu amunicji, przypomina detonację bomby atomowej,

    -husaria atakująca bramę miasta,

    -"sowiecka" wersja Gandalfa,

    -wsiór wygrywający pojedynek na szable z polskim hetmanem,

    -cała kretyńska scena z odparciem ataku piechoty na miasto ( z litości nie będę komentować),

    -bitwa pod Moskwą- husaria przegrywa z lekką jazdą

    -kiczowate i mdłe zakończenie,

    -schemat "źli katolicy-dobrzy prawosławni"

    -polscy żołnierze są rozczłonkowywani, przebijani, dekapitowani, rozrywani wybuchami a nawet palą się żywcem. Rosjanom się to nie zdarza (poza kilkoma scenami)...

    Celowo napisałem "sowiecka",gdyż film ten, podobnie zresztą jak anime "First Squad: Moment of Truth" i ukraiński "Taras Bulba" to nic innego jak ohydna propagandówka, zakłamująca historię i przeznaczona dla ciemnego społeczeństwa które i tak to kupi. Utrwalająca mit człowieka z zachodu jako gwałciciela i mordercy niewinnego narodu rosyjskiego (o jego niewinności mieliśmy okazję przekonać się już wielokrotnie...).

    A to, że jest filmem przygodowym nie daje żadnej taryfy ulgowej.

    PS: Jeśli ktoś chce poczytać o wojnach polsko-rosyjskich, polecam książki pana Jacka Komudy, które przynajmniej obiektywnie pozwalają spojrzeć na problematykę tamtych czasów (pomimo, że zawierają wątki fantastyczne).

    A film "Rok 1612" powinien zostać zapomniany. Lub zapamiętany, jako ostrzeżenie dla tych, którzy zamierzają w przyszłości tworzyć filmy historyczne a nie "brednie na kółkach"...

  • Ysengrinn : 2016-07-31 00:41:59
    RE: Durnota...

    Shinpuu napisał(a):
    i ukraiński "Taras Bulba"

    To ja tylko (3 lata po fakcie, ale co tam, może ktoś tu się kiedyś napatoczy) doprecyzuję - "Taras Bulba" też jest rosyjski i jego reżyser otwarcie neguje istnienie ukraińskiego narodu.

Aby komentować musisz się zalogować