Tanuki-Czytelnia

Tanuki.pl

Wyszukiwarka opowiadań

Otaku.pl

Opowiadanie

Siergiej Sadow: Rzecz o zbłąkanej duszy - recenzja

Autor:Irin
Korekta:IKa
Kategorie:Książka, Recenzja
Dodany:2008-07-16 12:37:16
Aktualizowany:2009-09-27 22:31:17



Ilustracja do artykułu

Anielskich wujków z diabelską przeszłością należy się strzec - to pierwszy wniosek, jaki nasunął mi się po lekturze. Przekonał się o tym młody zdolny diabeł, któremu ów krewny załatwił praktyki na lato. Nie da się zaprzeczyć, że wyjątkowo ciekawe praktyki, ale i piekielnie trudne. No bo który diabeł dostaje zadanie uratowania duszy?

A Ezergilowi właśnie coś takiego zlecono w ramach letniej praktyki, bez zaliczenia której będzie musiał powtarzać rok. Niestety, aby pomóc zabłąkanej duszy, będzie musiał rozwiązać problemy dwóch jej najbliższych krewnych, żyjących jeszcze na Ziemi. Jakby tego było mało, to samo zadanie dostała równie niedoświadczona anielica, z którą będzie musiał nawiązać współpracę, aby osiągnąć jak najlepsze efekty. Do tego dochodzi kolega z inteligencją poniżej przeciętnej, któremu zlecono przeszkodzenie Ezergilowi za wszelką cenę. Zapowiada się ciekawie, prawda?

I jest ciekawie. Ezergil udowodni nam, że nauka popłaca, a dobre zdanie o własnej inteligencji to nie czcza przechwałka. Będziemy mieli również okazję obserwować rozwój i różne strony jego charakteru. A zapewniam, że jest co obserwować, gdyż rozbudowane osobowości bohaterów są wielką zaletą tej powieści. Nawet postacie drugoplanowe są żywe i dobrze zarysowane, co w połączeniu z ciekawą, pozbawioną dłużyzn fabułą daje świetne efekty.

Młody diabeł postara się nas przekonać nie tylko do nauki, ale także do bezsensu przemocy, i wskaże zdrowe podejście do wiary, którego brakuje ludziom, z jakimi się spotyka. Te drobne wtręty moralizatorskie są jednak wprowadzone zgrabnie i nienachalnie. Wskazują również grupę docelową powieści. Najwyraźniej są nią młodzi ludzie, potrzebujący trochę motywacji, ale reagujący alergicznie na powiedziane wprost \"ucz się\". Sama należę do tej grupy i mogę spokojnie powiedzieć, że morały zawarte w książce faktycznie trafiają w sedno.

Kolejną rzeczą, za którą należy się pochwała autorowi, tłumaczowi i redaktorowi, jest styl i język. Nie ma tutaj dłużyzn, niezręczności ani drętwych dialogów. Bardzo udanym zabiegiem jest też obsadzenie diabła w roli narratora. Tylko w jednym miejscu narracja została poprowadzona w trzeciej osobie, jednak nie przeszkadza to w odbiorze, sprawia jedynie wrażenie oddalenia się od miejsca akcji. Poza tym mamy wgląd we wszystkie plany Ezergila z pewnym wyprzedzeniem, co z kolei chroni nas przed irytującym niezrozumieniem sytuacji.

Godna uznania jest również strona edytorska. Jedyny minus stanowią zdarzające się sporadycznie błędy interpunkcyjne. Jednak pomijając je, otrzymujemy ładnie wydaną książkę, napisaną czytelną wyraźną czcionką, na dobrym papierze. Przyjemnie wziąć do ręki, a jeszcze przyjemniej przeczytać.

Mam nadzieję, że w przyszłości będę mogła zapoznać się z innymi dziełami Siergieja Sadowa. Rzeczą o zbłąkanej duszy udowodnił, że potrafi stworzyć nową i ciekawą koncepcję starego świata, a także umieścić w nim naprawdę interesującą opowieść - wraz z dyskretnie przekazanymi morałami.


Tytuł:Rzecz o zbłąkanej duszy (tom 1)

Autor: Siergiej Sadow

Tłumaczenie: Ewa Skórska

Okładka: Piotr Cieśliński

Data wydania: 2008

Wymiary: 125 x 195

Liczba stron: 400

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Seria wydawnicza: Obca Krew


Ostatnie 5 Komentarzy

  • Skomentuj

Brak komentarzy.