Tanuki-Czytelnia

Tanuki.pl

Wyszukiwarka opowiadań

Otaku.pl

Opowiadanie

Dan Abnett: Wywyższenie Horusa - recenzja

Autor:Jakub Cezary "Slova" Słowik
Korekta:IKa
Kategorie:Książka, Recenzja
Dodany:2009-01-15 20:57:06
Aktualizowany:2009-09-27 22:18:07



Ilustracja do artykułu

Byłem tam, kiedy Horus zabił Imperatora

Trzydzieste tysiąclecie. Wielka Krucjata po ponad dwustu latach zmierza ku końcowi. Pod przewodnictwem nieśmiertelnego Imperatora, ludzkość ponownie, po pięciu tysiącach lat izolacji, zjednoczyła się pod Jego przywództwem. Nadszedł złoty wiek rozumu i oświecenia, a człowiek w końcu zajmuje należne mu miejsce na piedestale chwały, lecz jak wielką cenę przyjdzie mu za to zapłacić?

Na to pytanie w swojej książce stara się odpowiedzieć Dan Abnett, znany i ceniony angielski pisarz science-fiction oraz scenarzysta komiksów, autor m.in. popularnej wielotomowej serii Duchy Gaunta i bestsellerowej trylogii Eisenhorna. Jako że Abnett jest popularnym na zachodzie autorem, a jego książki są wprost rozchwytywane w setkach tysięcy egzemplarzy, po Wywyższeniu Horusa oczekiwano przełomu. Czy pisarz stanął na wysokości zadania i jeszcze raz pokazał, że zasługuje na miano mistrza w swoim fachu?

Tłem książki są wydarzenia związane z zaszczytem, który spotkał Horusa, bohatera tytułowego, któremu Imperatora powierzył dowództwo nad Krucjatą i nadał tytuł Marszałka Wojny i Pierwszego pośród Primarchów. Ciężar korony nie jest lekki, lecz Horus znosi go z godnością, prowadząc ludzkość coraz dalej w głąb kosmicznej pustki.

Tymczasem główny bohater książki, Garviel Loken, młody dowódca Wilków Luny, skrupulatnie wykonuje swoje obowiązki. Gdy wykazuje się podczas walki poczuciem obowiązku, sprawnością działania i trzeźwym umysłem, zostaje dostrzeżony przez swoich przełożonych, w tym także samego Primarchę Horusa i zajmuje zaszczytne miejsce w nieoficjalnym zgromadzeniu - Mournivalu. Chcąc udowodnić, że jest godzien tego zaszczytu, wyrusza wraz ze swoją kompanią by zwalczyć ostatnie gniazdo oporu na niedawno podbitej planecie, gdzie staje twarzą w twarz z nieznanym i nieobjętym ludzkim rozumem zagrożeniem.

Tak w skrócie prezentuje się akcja powieści, a właściwie sam jej początek, gdyż wraz z 63 Flotą przemierzymy jeszcze niemały kawałek galaktyki. Poznamy także wiele znanych w uniwersum Warhammera 40 000 postaci, jak choćby Abaddona, Primarchę Legionu Imperialnych Pięści Rogala Dorna czy Primarchę Krwawych Aniołów - Sanguiniusa. Dane nam będzie ujrzeć bardziej ludzką stronę Horusa, oraz odkryć zwyczaje i tradycje Wilków Luny. Pod tym względem książka jest znakomita. Kosmiczni Marines są pokazani tak, jak na pełnokrwistych wojowników przystało i jak czytelnik chce ich widzieć. Ani przez chwilę nie tracą zimnej krwi, prą do przodu niczym herosi, nie zatrzymując się i nie okazując litości. Ale poza polem bitwy nadal pozostają ludźmi, smucą się, mają wątpliwości, ale też radują się i bawią. To czyni ich wizerunek łatwiejszym do przyjęcia i bardziej prawdopodobnym. Także charaktery wszystkich bohaterów przedstawiono w sposób nadający im unikalne i wiarygodne cechy, mające odzwierciedlenie w ich zachowaniu.

Na uwagę zasługują barwne opisy lokacji oraz zachowań postaci, dzięki czemu czytelnik widzi oczyma wyobraźni przedstawiane mu obrazy. Podobnie jest z dialogami, które są napisane barwnym językiem, wzbogacają akcję, a jednocześnie prezentują charakterystyczny dla danej postaci sposób mówienia.

W książce przewija się także poważniejszy wątek, w dużej mierze dotyczący rozterek głównego bohatera co do sensu swojej misji. Zastanawia się on nad przemijalnością ludzkiej cywilizacji oraz nad tym, czy ludzkość ma prawo do podbijania i podporządkowania sobie innych nacji i narzucania swoich wartości brutalną siłą. Wzbogaca to fabułę oraz przedstawia czytelnikom postawę Imperium wobec obcych ras oraz zbuntowanych ludzkich kolonii.

Wierni fani oraz znawcy Warhammera 40 000 często zarzucają Abnettowi, że ma zwyczaj bardzo luźnego trzymania się realiów uniwersum, a w swoich książkach zbyt mocno nadużywa fikcji literackiej. Także Wywyższenie nie uniknęło swobodnego podejścia autora, który nagle wprowadza do realiów świata nową, bardzo silną i wysoce zorganizowaną rasę - Interex. Nie było by w tym nic dziwnego i niezwykłego, gdyby owa nacja była mało znaczącą i zamieszkiwała co najwyżej jeden układ planetarny. Ale Interex okazuje się być rasą potężną, a swoją siłą dorównuje Imperium Człowieka, przewyższając je nawet stopniem rozwoju. Co więcej, o ile samo Imperium jest ksenofobiczne, o tyle nowi „obcy”, którzy w rzeczywistości są także ludźmi, przyjmują 63 Flotę Ekspedycyjną jak dawno zaginionych braci, ciesząc się w możliwości połączenia na nowo z Imperium. To bardzo poważny błąd, gdyż o tak potężnej nacji powinna być mowa chociażby w podręcznikach do gry i innych książkach o Warhammerze 40 000, jednak twórcy świata o niej nie wspomnieli.

Polskie wydanie książki stoi na dobrym poziomie. Wydawnictwo „Copernicus” najwyraźniej wyciągnęło wnioski ze swoich poprzednich publikacji, gdyż braki „ogonków” zdażają się sporadycznie, a literówek też nie naliczyłem wiele. Przekładu na nasz język podjął się Marcin Roszkowski i muszę przyznać, że bardzo dobrze wywiązał się ze swojego zadania. Nieścisłości, jakie powstają przy tłumaczeniu specyficznego nazewnictwa Warhammera 40 000, jest niewiele i są one mało rażące. Wszystkie powstały na zasadzie wyboru „mniejszego zła”. Pozytywne wrażenie nieco psuje tani, cienki i łatwy do zniszczenia papier i lekko rozmazujący się pod palcami druk książki, jednak nie są to wielkie mankamenty i ze spokojnym sumieniem można przymknąć na nie oko

Czy więc autor sprostał oczekiwaniom? Bez wątpienia tak, gdyż Wywyższenie Horusa to najlepszy z możliwych sposobów na otwarcie serii wydawniczej traktującej o tak ważnym wydarzeniu w dziejach Warhammera 40 000 jak Wielka Herezja. Pokazuje najistotniejsze wydarzenia i elementy, które później mogły wpłynąć na dalszy bieg historii galaktyki, jednocześnie nie zdradzając zbyt wiele, oraz pozostawiając odpowiednio dużo niedopowiedzeń i tajemnic, by dać pola do popisu innym autorom. Głodnych wrażeń i chętnych do przeczytania o kluczowych wydarzeniach Herezji Horusa muszę zawieść - żadne z nich nie zostało opisane w książce Abnetta, a sama seria liczy obecnie prawie dziesięć książek różnych autorów, z których każda kolejna przybliża czytelnika tylko o krok do kulminacyjnego momentu rebelii. Na zasadzkę na Istvaan V i oblężenie Terry przyjdzie nam więc jeszcze długo poczekać. Mimo to książkę tę warto przeczytać, chociażby po to, żeby poznać z bliska samego Horusa. Wtedy być może będzie łatwiej zrozumieć motywy, jakimi kierował się sprzeciwiając swoim ideałom i pogrążając galaktykę w ogniu.


Tytuł: Wywyższenie Horusa

Tytuł oryginalny: Horus Rising

Autor: Dan Abnett

Tłumaczenie: Marcin Roszkowski

Okładka: Neil Roberts

Rok wydania: 2007

Wymiary: 125x190, oprawa broszurowa

Liczba stron: 416

Wydawca: Copernicus corporation

Seria wydawnicza: Warhammer 40000 / Herezja Horusa


Ostatnie 5 Komentarzy

  • Skomentuj

Brak komentarzy.