Tanuki-Czytelnia

Tanuki.pl

Wyszukiwarka opowiadań

Studio JG

Opowiadanie

Neuroshima HEX! Dancer - recenzja

Autor:Grisznak
Redakcja:IKa
Kategorie:Recenzja, Gry (Planszowe)
Dodany:2013-02-03 22:10:32
Aktualizowany:2013-06-22 14:42:32



Ilustracja do artykułu

Tytuł: Neuroshima HEX! Dancer

Wydawca: Portal

Rok wydania: 2012

Autor: Michał Oracz, Rustan Hakansson

Gatunek: strategiczna, postapokaliptyczna


Pomysł, by wydawać poszczególne armie do Neuroshimy HEX! jako pojedyncze zestawy spodobał mi się. Raz, że wychodzi jednak taniej, dwa, że daje to, co naprawdę potrzebne, bez zbędnych w sumie dodatków (takich, jak np. żetony terenu w „Babel 13” czy plansza w „Duel”). Zaczęło się od Stalowej Policji, a teraz przyszła kolej na najdziwniejszą chyba armię w dziejach tej gry - Dancer.

Dancer to grupa trzech mutantów (a dla ścisłości - mutantek), które uciekły spod kontroli Posterunku. Po wypakowaniu armii z pudełka zwraca zatem uwagę fakt, że armia ta nie posiada własnego sztabu, a jednostek bojowych ma wyłącznie trzy. Każda z nich ma dziesięć punktów wytrzymałości i jest w czymś wyspecjalizowana - jedna strzela we wszystkie strony, druga wykonuje atak fizyczny, trzecia sieciuje i na dodatek leczy. Każda z nich też ma opcje wzmacniania ataku, strzału lub inicjatywy. Reszta żetonów armii to żetony ruchu, wojny lub odepchnięcia, a także siedem żetonów akcji, które pozwalają natychmiast wykonać akcję postacią z jednej ścianki (strzał, atak, leczenie).

Cechą szczególną Dancera jest możliwość wykonania tzw. tańca. Oznacza to, że gracz odrzuca wyciągnięte w tej turze żetony, a w zamian za to może pozamieniać miejscami wszystkie trzy żetony Dancera, nieważne, czy są zasieciowane czy nie. Warto natomiast dodać, że śmierć przynajmniej jednego z żołnierzy oznacza przegraną gracza sterującego armią Dancer. Cała armia zatem prezentuje się bardzo nowatorsko i ciekawie. Ale czy grywalnie?

Podczas pierwszych rozgrywek, gdy sterowałem Dancerem, przegrywałem równo, szczególnie w sytuacjach, gdy walczyłem naprzeciwko szybkich armii typu Borgo czy Posterunek. Słabą stroną Dancera jest niewątpliwie niska możliwość obrony - jeśli wróg nastawiony jest na szybki atak, z wysoką inicjatywą i dużą liczbą jednostek strzelających, to szanse wygrania nie są za wysokie. Dancer słabo sprawdza się także wobec większej liczby przeciwników - niemal zawsze bowiem to on pierwszy pada celem zmasowanego ataku wszystkich pozostałych graczy.

Swoje mocne strony Dancer wykazuje, gdy walczy w ofensywie. To jedna z najmniej wszechstronnych armii do „Neuroshimy HEX!”, nastawiona w zasadzie wyłącznie tylko na atak. Ideałem jest sytuacja, gdy strzelec bierze na cel wrogi sztab, a dwie pozostałe jednostki go osłaniają. Niestety, nie jest to sytuacja łatwa do osiągnięcia, chyba najlepiej gra się Dancerem przeciwko Neodżungli (zwłaszcza na początku, przy niskiej inicjatywie tej drugiej) lub Nowemu Jorkowi. Dopiero z biegiem czasu można dostrzec mocne strony tej armii. Przede wszystkim wymaga ona zerwania z tradycyjnym myśleniem o taktyce w HEX! i jeszcze większego niż zwykle w tej grze kombinowania z decyzjami - zawsze bowiem można przecież odrzucić żetony i wykonać taniec, który zmieni całkowicie sytuację na planszy. Przy mniej mobilnych przeciwnikach ta zdolność potrafi być doprawdy zabójcza.

Kilka słów o wykonaniu tego dodatku. Ładne pudełko i klimatyczna grafika, nieco odmienna od dotychczasowej, bowiem jeszcze bardziej psychodeliczna, nieźle wpasowują się w klimat gry. Instrukcja zapisana jest co prawda bardzo małym drukiem, ale dość czytelna. Tym, co trochę może przeszkadzać, jest średnie wyróżnienie poszczególnych jednostek - ich nazwy odpowiadają kolorom, natomiast ich żetony są w identycznej barwie. Odpowiadające im wskaźniki zdrowia są z kolei już w innych. O pomyłkę przy przesuwaniu zatem nietrudno.

Dancer to armia ze wszech miar oryginalna - podejrzewam, że zdobędzie tyle samo fanów co przeciwników. Spotkałem się z opiniami, że jest zbyt mocna, jak i z takimi, wedle których nie nadaje się ona do gry. Sam zapewne nie zaliczę Dancera do moich ulubionych armii - to raczej fajne urozmaicenie, pokazujące, że "Neuroshima HEX!" wciąż ma potencjał, który można i warto rozwijać.


Ostatnie 5 Komentarzy

  • Skomentuj
  • trzewik : 2013-02-05 10:49:45

    Dzięki za recenzję! Zgadzam się, że Dancer to oryginalna armia, ma swoich zwolenników, jak i przeciwników, ale warto jej spróbować, zobaczyć jaki potencjał kryje sie w NS HEX.

  • Skomentuj