Tanuki-Czytelnia

Tanuki.pl

Wyszukiwarka opowiadań

Studio JG

Opowiadanie

Re: Zero Życie w innym świecie od zera tom 3 - recenzja książki

Autor:Altramertes
Redakcja:IKa
Kategorie:Książka, Recenzja
Dodany:2017-10-25 13:43:19
Aktualizowany:2017-10-25 13:43:19



Ilustracja do artykułu




Tytuł: Re: Zero Życie w innym świecie od zera tom 3

Tytuł oryginalny: Re: Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu vol. 3

Autor: Tappei Nagatsuki

Ilustracje: Shinichirou Otsuka

Tłumaczenie: Karolina Dwornik

ISBN: 978-83-8096-224-8

Ilość stron: 249

Wydanie polskie: Waneko






Przygód nieśmiertelnego japońskiego nastolatka ciąg dalszy - Subaru, pomimo bliskiego spotkania ze skalnym podłożem powraca do życia i postanawia, że tym razem zaskarbi sobie przychylność panienek pokojówek, a także odkryć kto i jak nakłada na niego klątwę, co powinno ocalić mu życie. Jedyne co musi teraz zrobić, to po drodze nie zwariować.

Cóż, przyznać trzeba, że Subaru ma jaja - nie każdy, nawet świadom własnej nieśmiertelności, dałby się pogryźć stadu wściekłych psów czy służyć za przynętę, nawet jeśli robi się to dla ładnej panienki która próbuje uratować nam życie. Niemniej świadczy to o nim bardzo dobrze, bo pomijając cały aspekt psychologiczny bycia zagryzanym żywcem, Subaru zaczyna na poważnie wykorzystywać swoją nietypową sytuację na korzyść swoich sojuszników. Jego metoda na odkrycie źródła klątwy też jest skuteczna (nawet jeśli jest koszmarnie łopatologiczna), co daje mi to odrobinę nadziei na to, że bohater kiedyś dorośnie i przestanie się tak bardzo miotać. Nieco gorzej wypada na tym tle Rem, która z osoby niezbyt ufającej naszemu bohaterowi, w ciągu jednego dnia przeskakuje w całkowite uwielbienie i miłość. Niestety schemat miłości rodzącej się dzięki ryzykowaniu życia jest ograny do cna i przydałoby się wymyślić w tym temacie coś nowego. Dużo lepiej wyszła autorowi scena gdy Subaru przekonuje dziewczynę, że jest wartością samą w sobie, a nie tylko dodatkiem do swojej siostry, chociaż też powinno to zająć mu co najmniej kilka tygodni, a nie pięć minut i trzymanie za rączkę. Z kolei Ram też jest niczego sobie, choć ciężko powiedzieć co wyniknie z jej ślepego oddania Roswaalowi, który ewidentnie ma plany w jakiś sposób wymagające udziału w nich Emilii, a tym samym naszego bohatera. Dlaczego Ram to robi nie wiemy (znaczy wiemy, z miłości, ale czy jest to szczere uczucie czy jakaś wersja syndromu sztokholmskiego?), ale znacznie ważniejsze pytanie brzmi, czy w chwili wahania wybierze swoją siostrę i jej oblubieńca, czy też szalonego klauna?

Od strony technicznej tomik nie wypada źle. Na obwolucie znajdziemy leżącą Beatkę, a z tyłu bardzo krótkie podsumowanie tomiku. Wewnątrz samej książki na samym początku znajdziemy kilka kolorowych ilustracji, przedstawiających odpowiednio Beatrice w tej samej pozie co na okładce, potem znów ją, ale tym razem z Packiem, a następnie Emilię pocieszającą Subaru i wreszcie Rem szalejącą w lesie. Oprócz tego reszta ilustracji jest rozmieszczona w różnych miejscach w tomie, a na samym końcu znajdziemy szkic prezentujący Roswaala w pełnej krasie, krótkie posłowie od autora i zapowiedź kolejnego tomu. Tłumaczenie również nie odbiega od tego co prezentowały poprzednie tomiki, czyli jest nieźle. Znalazłem parę błędów gramatycznych i interpunkcyjnych, ale to poziom samego języka jest (jak poprzednio) problemem. Po prostu nie spodziewam się takiej ilości slangu i prostych, rzadko złożonych zdań od książki. Po lekturze trzech tomów mogę z całą stanowczością stwierdzić, że jest to najgorszy jej element, ciągnący jej jakość w dół dużo bardziej niż nienajlepszy, ale momentami ciekawy główny bohater. Nadzieja na poprawę wciąż jednak pozostaje.

Jaki werdykt po lekturze trzech tomików? Nie jest to zła seria - zdecydowanie kiepsko napisana bądź przetłumaczona (lub oba), ale fabuła na razie rozwija skrzydła i jako wstęp do większej historii wygląda ciekawie. Subaru jako bohater czasami irytuje, czasami zaskoczy człowieka pozytywnie i tym samym budzi mieszane uczucia, co zdecydowanie nie pomaga, bo całość pisana jest z jego perspektywy. Mogło być gorzej. Oby nie było, bo coś mi mówi że to będzie długa seria.


Ostatnie 5 Komentarzy

  • Skomentuj

Brak komentarzy.