Tanuki-Czytelnia

Tanuki.pl

Wyszukiwarka opowiadań

Studio JG

Opowiadanie

Re: Zero Życie w innym świecie od zera tom 4 - recenzja książki

Autor:Altramertes
Redakcja:IKa
Kategorie:Książka, Recenzja
Dodany:2017-12-15 19:32:19
Aktualizowany:2017-12-15 19:32:19



Ilustracja do artykułu




Tytuł: Re: Zero Życie w innym świecie od zera tom 4

Tytuł oryginalny: Re: Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu vol. 4

Autor: Tappei Nagatsuki

Ilustracje: Shinichirou Otsuka

Tłumaczenie: Karolina Dwornik

ISBN: 978-83-8096-22-55

Ilość stron: 253

Wydanie polskie: Waneko






Wioska została ocalona, rany wyleczone, a reputacja też wyszła ze starcia cało. Życie jednak nie czeka na nikogo - Emilia zostaje wezwana do stolicy na spotkanie w sprawie sukcesji tronu Lugniki. Kłopot w tym, że dziewczyna nie czuje się w tej sytuacji pewnie, a Subaru nie dość, że nie pomaga, to jeszcze wpycha się tam, gdzie nie powinien.

Niestety, tomik 4 jest najsłabszym z dotychczasowo wydanych, a wszystko za sprawą głównego bohatera, który zachowuje się jak nadęty bachor. Subaru próbuje za wszelką cenę pozostać w centrum uwagi nawet wtedy, gdy wszyscy dookoła mówią mu, że pewne sprawy go nie dotyczą, lub zwyczajnie jego status jako, de facto, zwykłego sługi, nie predysponuje go do brania udziału w dyskusjach pomiędzy szlachcicami. Pół biedy, gdyby chłopak pokusił się na odrobinę refleksji, przyznał innym rację i odpuścił, ale nie - Subaru jest święcie przekonany, że jest niezwykle ważną osobą i musi brać udział we wszystkich istotnych wydarzeniach. My, jako czytelnicy, zdajemy sobie z tego sprawę, ale z perspektywy wewnętrznej spójności świata nie ma to najmniejszego sensu Fochy i zachowanie przystające rozpieszczonemu pięciolatkowi, o wygłupach podczas spotkania z pozostałymi kandydatkami do tronu nie wspominając, malują obraz bohatera, którego pomimo jego ewidentnych osiągnięć po prostu nie da się lubić. Jest to główna przyczyna, dla której tak ciężko przebić się przez tę książkę, choć nie jedyna. Cała wiarygodność i spójność świata przedstawionego jest bowiem co chwila wyrzucana przez okno z powodu bzdur, jakie autor umieszcza w tekście - przykładem niech będzie karoca ciągnięta przez przerośniętą jaszczurkę po średniowiecznym trakcie (czytaj „drodze gruntowej) z prędkością stu kilometrów na godzinę. Rozumiem, świat z magią i tak dalej, ale na tego typu nawierzchni nawet samochód terenowy oszczędzałby zawieszenie, o drewnianym powozie nie wspominając.

Jak pisałem wyżej, Subaru z bohatera, do którego mam mieszane uczucia stał się bohaterem typowo antypatycznym. Problem w tym, że poza Rem, która jest zapatrzona w niego jak w obrazek, dostrzegają to wszyscy i próbują mu bezskutecznie dać to do zrozumienia. Ośli upór jest wskazany i akceptowalny jeśli wiemy, że ma on sens, lecz razem tak nie jest. Nawet Emilia nie jest w stanie przemówić chłopakowi do rozsądku, a wstyd jakiego jej narobił całkowicie uzasadnia jej rozczarowanie i złość. I mimo że wydaje mi się, iż odczuwane przez nią emocje są stanowczo zbyt spłycone, miło jest jednak zobaczyć, że dziewczyna na w sobie choć odrobinę asertywności.

Oprócz głównych bohaterów tomik wprowadza również masę postaci pobocznych które, mam nadzieję, zostaną w jakiś sposób rozwinięte później, bo nie wyobrażam sobie żeby osoby tak ważne jak kandydatki na tron Lugniki i jednocześnie bezpośrednie konkurentki Emilii sprowadzać do roli statystek. Niestety, w tej chwili jedyną osobą którą przybliżono nam nieco bardziej jest Priscilla, czyli osoba równie przekonana o swej wspaniałości co Subaru, mająca jednak do tego więcej podstaw, oraz Al, jej sługa i kolejny przybysz z naszego świata. Nie żeby był on w stanie rzucić jakiekolwiek światło na to co przydarzyło się głównemu bohaterowi, bo jak sam stwierdza, nie ma pojęcia jak tu trafił.

Jakość samego tomiku to niestety mieszanka dobrze wykonanej roboty i kompletnego braku wyczucia, co ewidentnie widać w tłumaczeniu. Jestem w stanie zrozumieć, że Subaru, przybysz z naszego świata i licealista, będzie używał potocznego języka którego używają jego rówieśnicy, nawet jeśli jest on nie na miejscu. Lecz to, że tego samych zwrotów używają rodowici mieszkańcy Lugniki i wszyscy traktują to jak coś zupełnie normalnego, kłóci się ze specyfiką tego konkretnego świata, stylizowanego na Europę późnego średniowiecza lub renesansu. Na szczęście reszta tomu utrzymuje wysoki poziom. Jak zwykle na początku znajdziemy kolorowe ilustracje, gdzie możemy podziwiać pretendentki do tronu i ich rycerzy, a także krótką wymianę zdań pomiędzy Emilią i Priscillą. Na samej obwolucie zobaczyć można natomiast właśnie Priscillę w całym jej majestacie. Resztę czarno-białych już ilustracji, rozmieszczono w losowych miejscach w tomie.

Pomimo tego, że tomik czwarty nie prezentuje sobą najwyższej jakości względem poprzednich, to fabuła wreszcie rusza z kopyta i można spodziewać się skomplikowanej, politycznej układanki i wojny o wpływy pomiędzy kandydatkami do tronu. Jak w tym wszystkim odnajdzie się Subaru, który już zdołał spalić wiele mostów, których jeszcze nawet nie przekroczył - ciężko powiedzieć. Zapowiada się jednak całkiem ciekawe widowisko.


Ostatnie 5 Komentarzy

  • Skomentuj

Brak komentarzy.