Tanuki-Czytelnia

Tanuki.pl

Wyszukiwarka opowiadań

Yatta.pl

Opowiadanie

Re: Zero Życie w innym świecie od zera tom 7 - recenzja książki

Autor:Diablo
Redakcja:Avellana
Kategorie:Książka, Recenzja
Dodany:2018-05-12 20:00:26
Aktualizowany:2018-05-12 19:47:26



Ilustracja do artykułu




Tytuł: Re: Zero Życie w innym świecie od zera tom 7

Tytuł oryginalny: Re: Zero Kara Hajimeru Isekai Seikatsu vol. 7

Autor: Tappei Nagatsuki

Ilustracje: Shinichirou Otsuka

Tłumaczenie: Lucyna Wawrzyniak

ISBN: 978-83-8096-228-6

Liczba stron: 227






Książki z cyklu Re: Zero obejmują całkiem szerokie pole gatunkowe… Pierwsze kilka tomików można by określić jako powieści komediowe z elementami fantasy. Z czasem treść książek zaczęła obfitować w coraz to większe ilości krwi i tajemnic, co sprawiło, że w moim odczuciu seria zaczęła skłaniać się w stronę czegoś na pograniczu thrillera i horroru. Z kolei tomy piąty oraz szósty zawierały końską dawkę upokorzeń głównego bohatera, a także sporo przemocy fizycznej i psychicznej doprawionej psychologicznym samobiczowaniem się Subaru, który zaczął psuć wszystko, co tylko zepsuć się dało. Ale tom szósty kończył się zapowiedzią nowego otwarcia dla Natsukiego. Tak więc zapytacie, co dostajemy w tomie siódmym? Ano, używając nomenklatury zaczerpniętej z gier komputerowych… Nadszedł czas na „rajd na bossa”.

Fabuła tomu jest dość skondensowana, więc trudno przybliżyć ją szczegółowo tak, by za wiele przy tym przedwcześnie nie zdradzić. Ograniczę się więc do stwierdzenia, że dzięki szczerej rozmowie z Rem, którą Subaru odbył w tomie szóstym, chłopak wreszcie stanął znowu na nogi i zaczął robić użytek z szarych komórek. Zebrał do kupy informacje, które zgromadził podczas kilku ostatnich „resetów”, przeprowadził kolejną, tym razem udaną turę negocjacji z Crusch oraz Anastazją, a w efekcie doprowadził do zbrojnej i zorganizowanej akcji przeciwko uroczej i obdarzonej zdrowym apetytem rybce zwanej Białym Wielorybem. Przy okazji czytelnik ma okazję sporo się dowiedzieć o niejakim Demonicznym Szermierzu oraz poznać kilka kolejnych okruchów wiedzy na temat świata, w którym rozgrywa się Re: Zero.

Pod kątem czysto technicznym najnowszy tomik utrzymuje stały poziom prezentowany przez wszystkie dotychczasowe wydania Waneko. Kolorowa obwoluta prezentuje tym razem Wilhelma w „stroju bojowym”, a na dalszym planie widać tajemniczą dziewoję, której tożsamość poznajemy w trakcie lektury. Żal tylko, że postać ta nie doczekała się bardziej szczegółowego przedstawienia, bo miała w moim odczuciu spory potencjał… Który zapewne został rozwinięty w tomiku z historiami dodatkowymi, wspomnianym w posłowiu przez autora książki. Szkoda, że jest on u nas nieosiągalny, no ale cóż… Wewnątrz, oprócz obrazka z obwoluty, zawarto jeszcze sześć kolorowych stron plus spis treści. A także kilka dodatkowych grafik ukrytych w tekście, przywołane powyżej posłowie no i zapowiedź kolejnej części. Poziom językowy książki pozostaje taki jak dotychczas, w samym tekście wyłapałem kilka literówek, powtórzeń itd… Nie jest to nic szczególnie kompromitującego, ale osoby wrażliwe na tym punkcie pewnie czuć będą kłucie w oku. Jedynym wyjątkiem jest fragment opisujący właściwości miecza Crusch ze strony 85. Jest on, niestety, z powodu ucięcia fragmentu tekstu nieszczególnie zrozumiały i doprawdy trudno się domyślić, co właściwie poeta miał na myśli…

Podsumowując powyższe, uważam, że tom siódmy to solidna kontynuacja cyklu. Zrobiło się mniej depresyjnie, Subaru wreszcie wziął się w garść i znów zaczął myśleć, przebieg akcji daje uzasadnioną nadzieję na przełamanie fabularnego impasu, a my jako czytelnicy poznajemy kolejne informacje na temat wrogów bohaterów. Przy okazji zbieramy kolejne poszlaki do stworzenia teorii na temat tajemnicy stojącej za powrotami poprzez śmierci Subaru. Ja sam po lekturze czuję się usatysfakcjonowany i czekam na dalsze przygody bohaterów.


Ostatnie 5 Komentarzy

  • Skomentuj

Brak komentarzy.