Tanuki-Czytelnia

Tanuki.pl

Wyszukiwarka opowiadań

Yatta.pl

Opowiadanie

Sword Art Online: Alicyzacja Przetrwanie tom 18 - recenzja książki

Autor:Piotrek
Redakcja:Avellana
Kategorie:Książka, Recenzja
Dodany:2018-09-17 19:43:52
Aktualizowany:2018-09-19 20:50:52



Ilustracja do artykułu





Tytuł: Sword Art Online Alicyzacja: Przetrwanie

Tytuł oryginalny: Sword Art Online: Alicization Lasting

Autor: Reki Kawahara

Ilustracje: abec

Wydanie oryginalne: 2015

Tłumaczenie: Anna Piechowiak

Stron: 292

ISBN: 978-83-65722-60-7






Kiedy wydaje się, że Japończycy i mieszkańcy Podziemia przegrają wojnę, na scenę wkracza on - bohater ubrany cały na czarno. Dzięki wysiłkom członków RATH w realnym świecie Kirito odzyskuje przytomność i zjawia się na polu walki. W mgnieniu oka pozbywa się kilkudziesięciu tysięcy przeciwników z Chin i Korei, a następnie stawia czoło dwóm głównym wrogom: PoHowi oraz Gabrielowi Millerowi.

Zaskoczenia nikt się raczej nie spodziewał, ale to nie schematyczność i przewidywalność są tutaj największym problemem. Pamiętacie, jak narzekałem na naciąganie czy ignorowanie mechanizmów świata Podziemia w poprzednich tomach? W tym wywrócono wszystkie zasady w takim stopniu, że przestało to być nawet śmieszne. Pojawiają się bronie z innej gry radzące sobie lepiej niż najsilniejsze rdzenne wyposażenie, mamy także postaci wrzucone do Podziemia i manipulujące światem niczym bogowie, wobec których nawet superkonta wydają się bezsilne.

Boskość bohaterów nie dotyczy wyłącznie ich siły. Do tej pory Podziemie było światem w którym każde inteligentne stworzenie miało ludzki aspekt - właśnie na tym oparty był zbiór zmiennoświateł. Wszystko to wysadzono w powietrze, dając przedmiotom spoza Podziemia świadomość. Dotyczy to zwłaszcza broni PoHa oraz Gabriela Millera, a także ich samych, ponieważ przeistoczyli się w byty, których nie obowiązują żadne reguły świata przedstawionego. W efekcie pojedynki przestały się opierać na szermierczych umiejętnościach, a ich opisy były tak nielogiczne, że stworzyły niezamierzoną parodię. Niestety, śmiesznie było tylko przez moment, gdyż przebrnięcie przez tę wyliczankę opisów i ruchów stanowiło niemałe wyzwanie, wymagające zaciśnięcia zębów i powstrzymania się od rzucenia książką o podłogę.

Na szczęście nie cały tom prezentuje taki poziom. Pozytywnie wypadła część obyczajowa w realnym świecie, związana z zaprezentowaniem Alice społeczeństwu Japonii. Argumentacja oraz tłumaczenie wielu kwestii dotyczących sztucznej inteligencji i prac nad nią były mocno naciągane, ale przynajmniej nie wzbudzały odczucia, że autor ma czytelnika za kompletnego idiotę. Część ta potwierdziła po raz kolejny, że Rekiemu Kawaharze najlepiej wychodzą zwięzłe formy i szybkie rozwiązania akcji. Dramat zaczyna się w momencie, kiedy zaczyna zbytnio przeciągać i komplikować każdy możliwy wątek fabuły.

Wydanie pozostało niezmienione, tylko tym razem oprócz kolorowych stron przedstawiających skrótowo najważniejsze sceny, na samym końcu dołączono rozkładaną ilustrację. Jedna jej strona ukazuje scenę z dzieciństwa Alice, Eugeo oraz Kirito, a druga zapowiada następny tom i „wojnę inteligencji”. Znalazły się też dwie kolorowe strony z podziękowaniami autora dla wszystkich zaangażowanych w prace redakcyjne i wydanie Alicyzacji. Przekład na język polski niczym nowym nie zaskakuje. Jest płynny, zrozumiały i dobrze oddaje klimat wydarzeń. Korekta spisała się całkiem nieźle, zauważyłem tylko pojedynczy przypadek braku spójnika.

Cykl Alicyzacja zostaje zakończony po dziesięciu tomach. Historia miała swoje lepsze i gorsze momenty, ale na ogół nie wzbijała się ponad przeciętność. Niestety zdarzało się, że na wierzch wychodziły braki warsztatu pisarskiego autora, a mocno rozciągnięta i absurdalna finałowa walka pozostawiła po sobie niesmak. Dodatkowo, kiedy udało się te negatywne wrażenie nieco złagodzić przyzwoitym epilogiem obyczajowym po zakończeniu walk, autor odlatuje w kosmos. I to dosłownie, gdyż w następnym tomie Kirito, Asuna i Alice powrócą do Podziemia, które po dwustu latach wkroczyło w erę kosmiczną. Coś czuję, że zaczyna mnie boleć głowa na samą myśl o tym, co takiego przyjdzie mi jeszcze przeczytać.


Ostatnie 5 Komentarzy

  • Skomentuj
  • IKa : 2018-09-19 20:51:54
    RE: Tytuł?

    Seval napisał(a):
    W recenzji jest "Przebudzenie" a na okładce "Przetrwanie".

    Poprawione. W obu miejscach powinno być "Przetrwanie" - dziękuję za informację.

  • Seval : 2018-09-19 09:17:38
    Tytuł?

    W recenzji jest "Przebudzenie" a na okładce "Przetrwanie".

  • Skomentuj