Tanuki-Czytelnia

Tanuki.pl

Wyszukiwarka opowiadań

Studio JG

Komentarze

jolekp



  • Wymownych momentów nie brak również w Sakamichi no Apollon, (...) pierwsze spotkanie Bona i Sentarou.

    Moja droga, a to ci się czasem nie pomyliło z Rakugo? Pan z Sakamichi miał na imię Kaoru, zdaje się.

    O mamo, ileż mi umknęło tych podtekstów! Ja to chyba jestem jakaś lewa... Na swoje usprawiedliwienie mam chyba tylko to, że nigdy nie byłam specjalnie shipująca. No, może z drobnymi wyjątkami  kliknij: ukryte (no bo w takim Arslan Senki czy Akatsuki no Yona wszystko było tak podane na talerzu, że nic ino brać, do wyboru do koloru xD). Ale generalnie raczej wolę snuć własne "fantazje", w skrytości ducha ;)

    A Tamako nie jest karykaturą, ona jest bardzo realna i pamiętam, że współodczuwałam jej ból :D

    I skoro była mowa o bromancach, to przypomniała mi się ta piosenka, tak obok tematu :)

  • yumechu napisał(a):

    sentarou mówi na kaoru "bon", więc nie było żadnej pomyłki.

    A to chyba że tak. Oglądałam to strasznie dawno temu i nie pamiętam szczegółów ;)