Tanuki-Czytelnia

Tanuki.pl

Wyszukiwarka opowiadań

Yatta.pl

Opowiadanie

Mieszkańcy Wieży Babel

Autor:Ayuno Kuzuhara
Korekta:Kier
Tłumacz:Aver
Serie:Twórczość własna
Gatunki:Mistyka, Obyczajowy
Dodany:2010-03-20 11:26:59
Aktualizowany:2010-03-20 11:27:59


Tłumaczenie zamieszczone za zgodą autora. Oryginał.


1.

Rok 2022, świat się kończy.


2.

Nie wiem gdzie ona się znajduje, ani kto ją wybudował. Możliwe, że była tutaj już od dawna, albo też pojawiła się niespodziewanie. Wiem jedynie, że jest to wieża, odizolowana wieża, oraz że mieszkają w niej ludzie.

Tylko że to, skąd przybyli i kim są, wiedzą tylko oni sami. Ale to jest bez znaczenia… Każdy z nich ma przydzielony jednoosobowy pokój. Łączący ich ze sobą korytarz, jest strasznie wąski. Tak aby nikt nie mógł przejść. Nikt nie wie jak przedostać się do poszczególnych pokoi. Dlaczego? Bo nikt jeszcze nie próbował nim przechodzić. Co więcej, nikt z nich nie wie… kto poza samym sobą tutaj jest. To dlatego, że oni nie mają pojęcia o tej wieży, o tym, że tutaj są, ani że są tutaj uwięzieni.

Oni wiedzą jedynie, że do ich, ni to ciasnych, ni to przestronnych pokoi, przynoszone jest w określonym czasie jedzenie, oraz że jeśli sobie zażyczą, mogą przespać się na pozostawionym tam łóżku. Oraz, że jest tam biurko z krzesłem. Na biurku znajduje się zawsze nowy papier, niekończący się atrament, oraz niepsujące się pióro. Na tym papierze zapisują swoją wiedzę, przemyślenia… Mówiąc ogólnie, akt pisania jest pożądany. Jeśli zapisane kartki zamknie się w znajdującym się w pokoju pudełku, to następnego dnia znika - ale nie znam dokładnego czasu, bo w pokoju nie ma zegara - ten papier znika. Nie wiem kto go zabrał. …I znów nowy papier.

Przez okno w wysokim suficie, widać niebo. Można przyglądać się jak wschodzi słońce, zaczyna się dzień, płyną chmury, czy jak pada deszcz. Ale mimo to, nie wiem gdzie jestem. To dlatego, że wszędzie wschodzi słońce, zaczyna się dzień, płyną chmury czy pada deszcz.

Jeśli chcę jakąś książkę, wystarczy napisać to na kartce i włożyć do pudełka. Ale nie da się zdobyć nic poza książkami. Zadziwiająco, rzeczy, które powinny się pojawić z upływem czasu… Mówiąc krótko, na ciele nie zbiera się brud, a jeśli się coś spożywa, to powinien być również proces wydalania, ale tego też nie ma.

Książkę należy odłożyć do pudełka… Nie można tego pominąć. Nie jest tak, dlatego że ktoś to rozkazał, ale…

Tak czy inaczej, wieża tutaj jest. Mieszkają w niej ludzie. Nikt nie wie od kiedy tak jest.


3.

- To był rok 2022.

- Ile to już czasu minęło od tego wydarzenia?

- Zamknij się! Myślałem, że przeminie jak zawsze… Bez żadnych wydarzeń, miał nastać rok 2023.

- Bez żadnych wydarzeń, czyli ktoś się urodził, ktoś umarł, ktoś został zabity, ktoś został uratowany, ktoś zniszczył, ktoś stworzył, ktoś…

- Zamknij się! To był rok 2022. Cholera! Cały czas muszę o tym rozmyślać. Na przykład, nawet jeśli zapiszę kartkę, to muszę ją włożyć do pudełka. Jeśli to zrobię, później znika. Dlaczego ja do cholery nie przestaję pisać?! Ile bym nie pisał, to zniknie spod mych rąk. Ach, cholera! Już prawie o tym zapominam. Ale to dalej pozostaje w pamięci. Rok 2022…

- Ale ile już czasu minęło?

- Każesz mi zliczać ile to już razy słońce wschodziło?! Gdy zdałem sobie z tego sprawę minęło już kilka dni… ale nie wiem ile ich było. Jednak mam pamiętać tylko tyle, rok 2022…

- Ale jaki ma sens pamiętanie tego?

- Kurde, ile bym nie pisał, to i tak znika. Gdzie ten papier znika? Nie tak, tak w ogóle to gdzie ja teraz jestem? Myślałem, że przeminie jak zawsze… Bez żadnych wydarzeń, miał nastać rok 2023. To się stało nagle. Ja byłem w domu. Byłem w domu i razem z rodziną spędzałem rok 2022…

- Gdzie był ten dom? Kim była twoja rodzina?

- Gdzie ja teraz jestem? Ten pokój z którego widać jedynie niebo… Gdzie on do cholery jest?! Czuję się jakbym miał zaraz oszaleć. Ale tak się nie staje. Nikogo nie ma. Poza mną nikogo…

- To było niespodziewane. Przecież ja tutaj jestem.

4.

Wszystko opiera się na wierze. To jest ta tak zwana logika społeczeństwa.

- Czyli chodzi o rzeczy, które muszą się tak zachowywać, nie może stać się inaczej. Ale przemyśl to dokładnie. Kto tak zadecydował? Kto to ustalił? Mógł być to Bóg, ale w takim razie gdzie on teraz jest… Ach, nie mam zamiaru negować jego egzystencji. Możliwe, że istnieje, możliwe że nie istnieje. Czy wierzysz w to, że jest, czy w to, że go nie ma? Tylko o to chodzi. Ale… Jeśli mówisz, że istnieje, to z jakiego powodu? Jeśli mówisz, że nie istnieje, to na jakiej podstawie? Czyli wszystko bazuje na wierze. Coś takie jest, coś takie nie jest… Na tak zwanej wierze ludzkiego serca.


5.

- Czyli podporządkowujesz się tej wierze?

- Hmm, ja zawsze taki jestem. Ludzie mówią, że jestem dziwny. Tylko gdyby popatrzeć z mojego punktu widzenia, to wy też jesteście wystarczająco dziwni…

- Przecież to jest dziwne. Człowiek stojący na suficie…

- Ale patrząc z mojego punktu widzenia wy robicie tak samo. Zastanów się, góra, dół, prawo, lewo… 1+1 równa się 2, 1-1 równa się 0… Kto o tym zadecydował? Kto to ustalił? Dlaczego robienie czegoś na odwrót jest dziwne? Ale zacznijmy od tego, dlaczego wy w ogóle decydujecie o takich rzeczach?

- A co z prawem grawitacji...

- Ale czy nie uważasz, że opiera się ono na innych hipotezach? Gdyby okazało się że 1+1 nie jest równe 2 to pewnie wszystkie twierdzenia tego świata zostały by odwrócone do góry nogami. Kto zadecydował o tych hipotezach? Możesz powiedzieć jedynie, że były od dawna? Nie mam zamiaru krytykować tradycji. Zastanawia mnie tylko dlaczego potraficie się z nią całkowicie zgodzić.

- Od samej rozmowy z tobą głowa mnie boli. Kim ty do cholery jesteś? Raz jesteś w tym pokoju, a raz cię nie ma… Może zaczniemy od tego, czy ty w ogóle istniejesz? To jakaś iluzja? Halucynacje stworzone przez mój umysł, który w końcu oszalał?

- Nie wiem… To pewnie też jest zależne od wiary. Ja istnieję, ja nie istnieję… Lepiej nie doszukuj się powodów. Ja sam bym tego nie chciał.

- Gdzie ja jestem? Kim ty jesteś? Co ty wiesz?

- Ja wiem wszystko i nic. Wszystko zapominam i wszystko sobie przypominam. Może istniałem, a może nie istniałem. Możliwe, że od teraz też będę istniał, i możliwe, że od teraz już mnie nie będzie. Tylko co to ma do rzeczy? Przecież tak samo było do teraz. Ilu było ludzi na tym świecie? Ile ci ludzie wiedzieli? Tylko, że to wszystko można całkowicie zapomnieć. Kto był i co wiedział. Ale… Jeśli wszystko się przypomni, można poznać wszystko.

- Czym ty jesteś? Bóg Wszechmogący? Czy może Szatan?

- Możliwe, że jestem Bogiem i możliwe, że nim nie jestem. Może jestem Szatanem, albo nim nie jestem. Tak, to prawdopodobnie też zależy od wiary. Tak jak bóg jednej religii zostaje okrzyknięty diabłem w innej.

- Kim ty do cholery jesteś?

- W takim razie, kim jesteś ty, który tak pytasz?

- Ja…


6.

- My wiemy.

- Ale ja nie wiem.

- My nie wiemy.

- Ale ja wiem.

- Ty jesteś nami.

- Wy jesteście mną.


7.

- Prawda nie istnieje, ale definicje istnieją.

- Prawda nie istnieje, ale przepisy istnieją.

- Prawda nie istnieje, ale hipotezy istnieją.

- Prawda nie istnieje, ale zasady istnieją.

- Czyli, chodzi o to… że wszystkie te rzeczy są podobne do prawdy.


8.

- Jedyna prawda była zapisana na Szmaragdowej Tablicy.

- Ale to zostało utracone.

- Zgadza się. Wszystko istniało w całkowitej pustce. Ale jeden znak został utracony. Z tego powodu świat zaczął się poruszać. Wszystko zaczęło płynąć w utraconej przestrzeni.

- Świat istnieje z powodu tego jednego znaku.

- Jeśli uzupełni się ten znak, świat przestanie się ruszać. Znieruchomieje. Ale… My też tego nie pożądamy.

- Wy, którzy macie za zadanie uzupełnić ten znak?

- Ponieważ, jeśli zostanie uzupełniony, my też przepadniemy.

- Intrygujące…

- My, jak i wszystko na tym świecie, zaistnieliśmy z powodu tego, tylko jednego znaku. Świat zrodził się po to, aby zapełnić pustkę pozostałą po utraconej jedynej prawdzie. Ale ten świat zaczął istnieć również dla innego powodu. Oni sami zaczęli pragnąć swojego istnienia…

- I to dotyczy też was.

- Zgadza się. Przez cały ten długi czas, przyglądaliśmy się temu światu. Aby wygrawerować na Szmaragdowej Tablicy utraconą prawdę… Ale my uświadomiliśmy sobie. Jeśli prawda zostanie przywrócona, to stracimy swoje znaczenie. Nie będziemy mogli dalej istnieć.

- Oni, dzięki temu, że zapomnieli o swoim znaczeniu… zostali całkowicie uwolnieni od tej misji.

- Zgadza się. Dlatego przestali nas dostrzegać. Mimo, że byliśmy cały czas przy ich boku.

- Przy ich boku…

- Mimo to, oni nas nie dostrzegają. Nie mogą nas nawet dostrzec. Myślą, że to wszystko stało się, aby mogli istnieć.

- A przecież tak nie jest…

- Zgadza się. Tylko jeden znak. Z powodu tego jednego znaku…

- Ale wy się zorientowaliście… że oni, oni którzy zapomnieli znaczenie swojego istnienia, są najbliżej utraconej prawdy. Mimo to próbują się zniszczyć.

- To jest coś czego powinniśmy pożądać, czy coś czego nie powinniśmy pożądać?

- Jeśli oni zostaną zniszczeni, to nie będziemy już wstanie odzyskać prawdy. Zostanie utracona na wieczność…

- I wtedy stracimy nawet możliwość utraty swojego znaczenia. Tylko co z naszą misją?

- Czyli wy walczycie o terytorium.

- My jesteśmy jedną osobą, ale jednocześnie nią nie jesteśmy. Jesteśmy grupą i nią nie jesteśmy.

- To tak samo jak z nimi.

- Zgadza się. W jednej osobie istnieje niezliczona liczba ludzi. W niezliczonej liczbie ludzi istnieje jedna osoba…

- Złapaliście ich… Aby powstrzymać ich zagładę?

- Może tak, a może nie.

- Ale dlaczego wy? Wy, którzy od samego początku istnienia tego świata zupełnie nic nie robiliście…?

- My wiemy wszystko, ale mimo to nie wiemy wszystkiego. Nie potrafiąc wszystkiego, potrafimy zrobić wszystko.

- To dlatego że wy pamiętacie o swojej misji. Oni o niej zapomnieli. Dlatego narodziły się dla nich rzeczy możliwe i niemożliwe.

- Ta nicość jest miejscem, w którym istnieje prawda.

- Ale jednocześnie jest to nieskończona ciemność.

- …Być może wydostanie się z tej wieży jest dla kogoś możliwe. Albo jest niemożliwe?

- Z wieży którą stworzyliście wy, potrafiący wszystko?

- Ale jednocześnie nie potrafimy wszystkiego. I… Oni znają sposób na zapełnienie tej pustki.

9.

- Czyli jest jakiś sposób aby się stąd wydostać.

- Tak mówi twoja wiara?

- Zamknij się! Nie ważne czy to wiara czy nie. Przecież ty też musisz tutaj jakoś wchodzić i stąd wychodzić.

- Przecież ty nie wiesz nawet czy ja w ogóle istnieję.

- Zdecydowałem, że wierzę w twoje istnienie. Jeśli będę we wszystko powątpiewał to ta sytuacja się nie zmieni. Ostatecznie wszystko zależy od wiary.

- Acha.

- W końcu Kartezjusz, który w nic nie wierzył, nie potrafił uwierzyć również i sobie. To może być w pewnym sensie prawda.

- Ale według Kartezjusza ciało jest rozdzielone z duszą i można powiedzieć, że z tego powodu nastąpił kryzys ludzkości.

- Jesteś strasznie rozmowny… Czyli mówiąc krótko, ty o tym wszystkim wiesz.

- Przecież już ci mówiłem. Ja mogę wiedzieć wszystko i nic.

- Już rozumiem… Sceptyku.

- To o mnie?

- A kto poza tobą tutaj jest?

- Nie bardzo rozumiem tego nazewnictwa.

- W takim razie jak się nazywasz?

- Nie mam żadnego imienia.

- Czyli mogę cię nazywać, jak mi się tylko podoba.

- Niby tak, ale mógłbyś chociaż nazywać mnie: „Odwrócony Człowiek”.

- To twoje imię?

- Może tak, a może nie.

- Lepiej przestane zadawać ci pytania.

- Mądra decyzja. W końcu wiem wszystko i nic…

10.

- Wy, wszechmocni, nie potraficie ich zatrzymać?

- Zgadza się. To dlatego, że nie potrafimy zrobić wszystkiego.

11.

- Pudełko!

- Pudełko…

- To, że jest połączone z zewnątrz jest pewne.

- A gdzie jest to zewnątrz?

- Na pewno nie tutaj.

- Możliwe, że to właśnie tutaj.

- Ale rzeczy włożone do pudełka idą gdzieś indziej.

- Czyli gdzie?

- Gdzieś indziej. A teraz bierzemy się do roboty.

12.

- Powstał świat. Wszystko zaczęło się poruszać. Narodziły się istoty posiadające życie i rzeczy go nie mające.

- Aby uzupełnić jeden brakujący znak.

- Ale jeśli się to zrobi, świat się zatrzyma. Dopóki Szmaragdowa Tablica jest kompletna, nie ma potrzeby, aby istniał ten świat. Albo raczej… Aby uzupełnić Szmaragdową Tablicę, świat musi się zatrzymać.

- To wasza opinia?

- To moja opinia.

- To nie moja opinia.

- To nie nasza opinia.

- To nasza opinia.

- Czyli to dalej nie jest postanowione.

13.

- Korytarz!

- Strasznie wąski.

- Z pudełka tutaj, co? Dokąd on prowadzi?

- Właśnie… Ciekawe dokąd.

- W jaki sposób ty się przemieszczasz?

- Nie miałeś czasem przestać zadawać mi pytań?

- Cholera! Nic tylko wytykasz innym ich wady!

14.

- A gdyby popatrzeć na to w ten sposób?

- Na co?

- Świat nie zaczął się poruszać dla jednego, utraconego znaku, tylko został on utracony po to właśnie, aby ten świat mógł się poruszyć.

- Znak ze Szmaragdowej Tablicy? Znak z całkowitej i idealnej Szmaragdowej Tablicy? Dlaczego? Do czego jest to potrzebne?

- Nie chodzi o to czy jest to potrzebne czy nie… Zwykły kaprys.

15.

- Wątpię aby los rządził wszystkim na świecie.

- W takim razie wszystko jest nieuniknione?

- Uważam, że nie wszystko, ale też nie wszystko jest przypadkowe. Prawdopodobnie pół na pół.

- Co się stanie jak to nie będzie pół na pół?

- Nie wiem. Może coś przestanie się dobrze układać?

16.

- Prawda nie istniała.

- Prawda została utracona aby poruszyć świat.

- Może świat się nie zatrzymuje, bo prawda nie istnieje.

- Prawda już gdzieś odeszła.

- Gdzie?

- Nie wiem… Gdzieś daleko, na chwilę.

17.

- Jest niezliczona ilość pokoi.

- Naprawdę?

- Mieszkają tam ludzie.

- Naprawdę?

- Oni też codziennie coś zapisują, jedzą, śpią… W ten sposób żyją.

- Więc dlaczego nie próbują się wydostać?

- To pewnie też wiara. Tak jak ty pragnąłeś wydostać się na zewnątrz, oni tego nie chcą.

18.

- Jeśli prawda istnieje… To wszystkie wybory tego świata powinny być zbędne. Jedna droga prowadząca do prawdy jest wystarczająca.

- Patrząc z drugiej strony, w tym świecie, w którym istnieją te wszystkie wybory, prawda nie istnieje.

19.

- Często się słyszy o ludziach błądzących w poszukiwaniu utraconej rzeczy.

- I do tego wiedząc, że nigdy jej nie odnajdą.

- Ale nie jest też tak, że rzeczy znalezione w trakcie takiej podróży są całkowicie bez znaczenia.

- Może było to coś czego się chciało?

20.

- Więc dlaczego tutaj jesteśmy? Co z naszą misją?

- Nie wiem. Ja wiedząc wszystko, nie wiem wszystkiego.

- …Kim ty jesteś?

- Ja…

21.

- Wyjście!

- Gratulacje.

- Nie brzmisz zbyt przekonywująco.

- Więc tutaj się żegnamy.

- Dlaczego?

- Ja mogę być tylko tutaj. Tylko tutaj, gdzie jest ten wasz sufit. Jeśli wyjdę na zewnątrz to spadnę do nieba. Na kraniec głębokiego, głębokiego nieba.

- Nie jest tak dlatego, że w to wierzysz?

- …Zgadza się. Może masz rację. Ale jednak tutaj się z tobą pożegnam. Podporządkowując się własnej wierze…

- Acha.

- Jednak świat się porusza. Wy na nim jesteście. Na nim się rodzicie, ruszacie się, rozmawiacie, piszecie, umieracie. W roku 2022 nic się nie wydarzyło.

- Nic?

- Tak. Nic się nie stało. Jeśli będziesz w to wierzył oczywiście.

- O co tu chodzi?

- Rok 2022 przeminął bez żadnych wydarzeń. Ktoś się urodził, ktoś umarł, ktoś został zabity, ktoś został uratowany, ktoś zniszczył, ktoś stworzył. To był rok, który do teraz się powtarzał. Nie przejmuj się, już niedługo nastanie rok 2023.

- Nic z tego nie rozumiem.

- Wy nie możecie poznać wszystkiego na tym świecie. Abyście mogli to kiedyś poznać.

- Czyli wszystko się powtórzy?

- Możliwe, że wszystko się powtórzy, ale jednocześnie będzie to coś nowego. Nie istnieje idealne powtórzenie. Dopóki nie ma utraconej Szmaragdowej Tablicy.

- Szmaragdowej Tablicy?

- Chodzi o prawdę. Ale… Eh, to nie ma z tym związku. Jakbym się miał wygadać to, wszystko jest prawdą i nią nie jest. I jeszcze przydałoby się dodać, że to zależy od twojej wiary.

- Jak zwykle mało zrozumiałe. To co mówisz.

- Takie to już jest.

- Takie to już jest…

- Tak

- To na razie.

- Na razie.

22.

- Rok 2022. Została wybudowana wieża zawieszona na niebie.

23.

- Kim ty jesteś?

- Kim ty jesteś?

- Kim ty jesteś?

- Ja jestem sobą. Jestem każdym i nikim.

24.

- Uzupełniona Szmaragdowa Tablica jest ideałem. Kompletna prawda. Idealna prawda. Jeśli takie coś istnieje… To czym to może być? Wy tego nie wiecie. Prawda, której nie można poznać… To dalej jest prawda? Każdy o niej wie. Każdy ją rozumie. Każdy się z nią zgadza. Czym jest prawda, która tego nie zapewnia? Prawda do której mogą dotrzeć jedynie ludzie, którzy są ograniczeni…

- Z drugiej strony, gdyby każdy mógł do niej dotrzeć… Coś by nie pasowało. Coś…

- Co takiego?

- Uzupełniona Szmaragdowa Tablica jest ideałem. Ale nie jest wieczna. Utraciła ona jeden znak. Prawda, która jest idealna jeśli się ją uzupełni, ale nie jest wieczna…?

- Rzeczą, która jest kompletna i idealna, a poza tym nie jest wieczna jest…?

- Pogódźmy się z tym… Ostatecznie jest to sprzeczność. Wszystkie teorie są zbudowane ze sprzeczności. Jesteśmy sprzecznością. Oni też.

- Ale problemem jest to… że oni myślą, iż wszystko jest zbudowane z teorii i nie dopuszczają możliwości, że zawierają one sprzeczności.

- Zgadza się. Na dodatek myślą, że to prawda.

- Wszystko jest prawdą, albo sprzecznością, lub może obydwa…?

25.

- Nie ma problemu.

- Z czym?

- Nie ma problemu.

- Z czym?

- Wszystko idzie pomyślnie. Idzie pomyślnie…

- Co?

- Idzie pomyślnie. Dopóki nie otrzymają śmiertelnego ciosu…

- Oni go nie otrzymają. Ale oni bez wątpienia zatrzymują życie…

- To czy oni wyginą czy nie, nie jest problemem. Jest nim utracony znak ze Szmaragdowej Tablicy… Ile ludów już wyginęło po tym, jak zbliżyli się do niego? Ale po trochu zaczynają widzieć…

- Mimo że się zbliżają?

- Czekałem. Czekałem przez długi czas… Teraz już nie uważam czekania za cierpienie.

- Ale znowu… Oni staną się waszymi przeciwnikami.

- Tylko że oni nie dostrzegają. Mimo że cały czas byliśmy przy ich boku. Myślą, że nas nie ma. Albo, że jesteśmy, ale nie dostrzegają dlaczego jesteśmy…

- Nasi drodzy, wy nie dostrzegacie naszego znaczenia…

26.

- …I znów tutaj.

27.

- Świat jest labiryntem. Rządzą nim niewidzialne tajemnice. Kropla która spadła z palca, sprowadza zniszczenie. Trzepot skrzydeł motyla powoduje zagładę. Wasza wiara zanegowała niewidoczny labirynt. Wierzyłem, że niewidoczne może stać się widoczne. Ach… Ale niewidzialnych rzeczy nie widać. Widzialne rzeczy widać. Widać czy nie, to nie problem. Jest, czy nie ma, to nie problem. Problemem jest to, czy… wierzysz, czy nie.

28.

- Witaj z powrotem.

- … … …Wróciłem.

29.

Rok 2022. Została wybudowana wieża zawieszona na niebie.

Ta wieża była wybudowana od bardzo dawna. Została wybudowana zaprzeczając wierze.

Przeczenie było nieukończone.

Dlatego wieża była nieukończona.

Rok 2022. Wieża została wybudowana.

Wieża została ukończona.

Przeczenie wciąż jest nieukończone.


Ostatnie 5 Komentarzy

  • Skomentuj

Brak komentarzy.