Tanuki-Czytelnia

Tanuki.pl

Wyszukiwarka opowiadań

Studio JG

Komentarze

Kroblam

Rozdział 4

Pokaż komentarze dla:

  • Dodaj komentarz
  • Powrót do opowiadania


  • Miyuki : 2013-10-26 22:14:30

    Odkryłam swoją misję - komentowanie fanfików, które nie mają komentarzy, mimo że powinny. Streszczenie nie zachęciło mnie zbytnio, pomyślałam, że to opowieść o kolejnej Mary Sue, doczepionej na siłę do oryginalnego bohatera. Mimo to przeczytałam i nie żałuję. Tekst jest naprawdę dobry - z humorem, pomysłem i "tym czymś". Niektóre smaczki, takie jak sytuacja w komunistycznej, magicznej Polsce (niech to, myślałam, że będę taka oryginalna, pisząc o tym!;)), komentarz "jestem charłakiem, muszę więcej spać" czy trening Quidditcha były powalające. Kreacja bohaterów to coś, z czym sobie radzisz - oni wszyscy po prostu żyją, mają własne myśli i historie, nie stoją jak statyści. Szczególnie muszę pochwalić Vikannę. Nie zdążyliśmy jej za dobrze poznać, w końcu to dopiero cztery rozdziały, ale czuję do niej sympatię. Nie ma dziewczyna łatwo, nie bije blaskiem zarąbistości po oczach, jak zwykły czynić Marysie Zuzanny, ale też nie ginie w tłumie. Jest dzięki temu bardziej naturalna. Mała rada: uważaj na nią, by nie stała się zbyt arogancka. Chociaż to co prawda młodzieńcze lata, wiele można usprawiedliwić. Aha, i ostrożnie z zachwytami innych postaci nad nią, w pierwszym rozdziale było tego trochę, a czytelnicy trudniej wybaczają, gdy bohaterowie wymyśleni przez autora są lepsi niż inni. Mam nadzieję, że poznamy przyczynę buntu Vikanny przeciw rodzinie, w końcu coś ważnego się musiało wydarzyć.

    Rozdziały nie mają długości kwitków z pralni, i to bardzo dobrze. Styl masz lekki i pasujący do sytuacji, piszesz naprawdę na poziomie. Niemniej kilka razy powinęła Ci się noga; w drugim rozdziale użyłaś słowa "miraż" w znaczeniu "mariaż", piszemy "Crucio" przez jedno c, nazwy mieszkańców Domów zapisujemy wielką literą. To nie są znaczące błędy, ale w tak dobrym tekście nie powinny się zdarzyć, bo niepotrzebnie psują wrażenie. Myślę, że powinna na to rzucić okiem beta - osoba, która poprawi przed publikacją wszystkie błędy i z którą będzie można przedyskutować pomysły. A swoją drogą, co oznacza "Kroblam"? Czy to moja niewiedza, czy też to słowo potem nabierze sensu?

    Tak, ten komentarz zmierza już do końca, jeszcze nie zasypiaj ;) Może się rozpisuję, ale za wiele już widziałam dobrych opowiadań, niedokończonych przez to, że nikt nie komentował i autorzy mieli poczucie, że nie mają dla kogo pisać. Tak nie jest! Wiele osób czyta, ale nic nie pisze, bo nie wie, że nie musi się rejestrować/zwyczajnie im się nie chce. Ba, gdyby ten tekst miał pod spodem kilka pozytywnych komentarzy, sama też nic bym nie napisała. Ale skoro nie miał, postanowiłam to zmienić. Nie wiem, jak Tanuki podchodzi do reklamowania innych stron, ale dodam od siebie, że prawdopodobnie więcej komentarzy zdobędziesz na fanfiction.net lub Forum Mirriel, zachęcam, żeby to tam wstawić, bo jest dobre i zasługuje na uwagę.

    A teraz powiedzcie mi, że na Tanuki mają limit znaków...

  • Pazuzu : 2013-11-05 21:27:45

    Jestem w szoku. Po pierwsze, ktoś jednak czyta moje wypociny. Po drugie, ktoś to skomentował. A po trzecie, najważniejsze, komentarz wlał balsam w moje twórcze serce. Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję. Z tego szoku dopiero dzisiaj odpowiadam, ale naprawdę bardzo się cieszę. Zwłaszcza, że historia tak naprawdę dopiero się zaczyna, i przed Vikanną i Lucjuszem wiele zmian, które doprowadzą do sytuacji znanej z książek.

    Jak łatwo zauważyć, bety nie mam. Po prostu nie lubię się narzucać, a i mój tryb pracy jest nieznośny dla osób trzecich – by nie być gołosłowną: Kroblam piszę już sześć lat (czy coś koło tego) strasznymi skokami i zmieniając po tysiąc razy – dość powiedzieć, że zaczynał swoją karierę, jako opowiadanie yaoi (co obecnie trochę trudno sobie wyobrazić).

    Początkowo też Vikanna była tak klasyczną Merry Sue, że aż mdło się robi (i samej mi wstyd jak o tym pomyślę) - tego echa widać w pierwszym rozdziale. Ale nie martw się, na nim kończą się nad nią zachwyty, zwłaszcza że popełnia koszmarne błędy, jest chamska, a do tego naprawdę jest niemal charłakiem i poza trzema, no czterema, osobami nikt jej nie lubi. Co do jej buntu, to przyczyny podaję w sposób zawoalowany, więc możliwe, że nieczytelny. Istotna w tym wszystkim jest jej relacja z matką. Ale na tym koniec.

    Samo słowo Kroblam jest anagramem, i to najbardziej banalnym jaki można sobie wyobrazić – nie jestem orłem z łamigłówek. Wzięłam go od nazwy jednego z zamków na terenie Polski, w którego odbiciu lustrzanym mieści się polska szkoła magii.

    Co do innych stron z tekstami, próbowałam już na kilku i się zraziłam, lub miałam za niski poziom, albo okazywało się, że muszę poświęcać im dużo czasu, a tego przez najbliższe dwa lata w ogóle nie będę miała - egzaminy. Ale może jak mi się sytuacja unormuje spróbuję. Tak czy inaczej dziękuję za sugestię.

    I jeszcze raz wielkie dzięki, za wyczerpujący i bardzo miły komentarz. Naprawdę nie spodziewałam się tak przychylnej opinii.

Aby komentować musisz się zalogować