Tanuki-Czytelnia

Tanuki.pl

Wyszukiwarka opowiadań

Studio JG

Opowiadanie

Mój Pierwszy Gej

Część piąta: Del-chan’s Part 3. Wrażenia po Dniu Kobiet.

Autor:Ariel-chan
Serie:Twórczość własna
Gatunki:Komedia, Obyczajowy, Romans
Uwagi:Yaoi/Shounen-Ai
Dodany:2010-07-15 14:10:36
Aktualizowany:2010-07-15 14:10:36


Poprzedni rozdziałNastępny rozdział

Nie kopiować, nie rozpowszechniać bez wiedzy i zgody autorki ;3


Część piąta: Del-chan’s Part 3.

Wrażenia po Dniu Kobiet.

Czaruś, Czaruś, Czaruś, Czaruś~~~~!!! *.*

Jakież to jest czarujące stworzenie! (Nomen omen, kto mu takie imię wybrał?! [pewnie mamusia, wiesz?] Pogratulować!) Ledwie wszedł, a już rzucił się na tą bogu ducha winną czekoladę, aż się nie mogłam powstrzymać przed komentarzem i patrzeniem na niego z gwiazdkami w oczach! Oni normalnie wiedzą, co robią! Dużo większą przyjemność sprawił mi widok Czarusia umazanego moim prezentem niż samodzielne jego pochłanianie. Taka pośrednia konsumpcja. Wcinający ciacho Czarek tym bardziej mi się podobał, wiedziałam, czym go zatrzymać! A potem ta jego słodka reakcja na moje obrazki… Nie ma to jak usłyszeć od ukesia pytanie: „Co to jest uke i seme?”! Czy można być bardziej niewinnym? Mrrrrauu… I bardziej pruderyjnym? Przecież jakby mu się nie podobały, to by się jeszcze nie dobierał do moich mang! Bo wiecie, Czarek przykleił się do moich yaoiców, które miałam na pulpicie, z tą swoją piękną miną, która wywołuje uśmiech na mojej twarzy jak tylko sobie o tym pomyślę! A Marcin? Ten od razu się zorientował, że ma do czynienia z yaoi! On chyba nie jest taki grzeczny, jakim się wydaje, wie więcej niż powinien. I jakoś wcale a wcale mnie to nie dziwi…

Ach, i mój psiak dziwnie zareagował na Czarusia… Widocznie wyczuł, że z niego jest neko. Musiałam psiaka wywalić, bo nie będzie mi tu warczał na mojego Czarusia! Ja przełożyłam ukesia nad zwierzątko, Ariel zapewne miałaby już problem, kto jest ważniejszy, jej kot, czy „kociak” w postaci naszego słodkiego ukesia… No ale kot raczej nie warczałby na innego „kota”, nie?

Ojej, a na koniec…

Oni idący do przedpokoju ze splecionymi łapkami, a ja śliniąca się za nimi! *.* Zawsze mi się wydawało, że mam duży przedpokój, ale tym razem marzyłam, by nigdy się nie skończył! Nie mogłam oderwać wzroku od ich rączek, które niestety, musiały się rozplątać, bo ich właściciele musieli się ubrać.

Geje, którzy czynią cuda! Tak, bo po ich wizycie od razu wyzdrowiałam. Jak miałam nie?! Sama ich obecność była najpiękniejszym prezentem, jaki mogłam dostać na tak obciachowe święto jakim jest Dzień Kobiet! Chyba zacznę je wreszcie lubić…

Poprzedni rozdziałNastępny rozdział

Ostatnie 5 Komentarzy

  • Skomentuj
  • Pokaż komentarze do całego cyklu
  • Ariel-chan : 2010-07-13 14:37:28
    o.o

    Coś tu się potentegowało! xD A gdzie rozdział 4? o.o

  • Skomentuj
  • Pokaż komentarze do całego cyklu