Tanuki-Czytelnia

Tanuki.pl

Wyszukiwarka opowiadań

Yatta.pl

Opowiadanie

Mój Pierwszy Gej

Część szósta: Marcin’s Part 2. Przebudzenie pierwsze

Autor:Ariel-chan
Serie:Twórczość własna
Gatunki:Komedia, Obyczajowy, Romans
Uwagi:Yaoi/Shounen-Ai
Dodany:2010-07-21 09:24:50
Aktualizowany:2010-07-21 09:24:50


Poprzedni rozdziałNastępny rozdział

Nie kopiować, nie rozpowszechniać bez wiedzy i zgody autorki ;3


Część szósta: Marcin’s Part 2.

Przebudzenie pierwsze.

Znowu patrzyłem na jego śpiącą buzię. Czarek uśmiechał się nawet przez sen. Zasypiając trzymał mnie za rękę. Teraz mogłem pogładzić go po policzku i pocałować… mruknął coś, przeciągnął się, ale spał dalej. I ja powoli odchodziłem do krainy snów. Tak dobrze mi przy nim było, tak się cieszyłem, że jest przy mnie…

Śniło mi się, że byliśmy na plaży. Słońce, morze, fruwające nad nami mewy… Ja i Czarek, nikogo więcej, to było najpiękniejsze. Położył się na mnie, wręcz czułem ciepło jego skóry na mojej skórze, jego dotyk, jego usta na moim ciele, byliśmy w naszym małym Niebie… Nagle spostrzegłem, że tak naprawdę nie jesteśmy sami, że dookoła jest mnóstwo innych plażowiczów. Spanikowany, w pierwszej chwili chciałem, by przestał, ale mój głos do niego nie docierał, jakbym krzyczał w myślach.

W końcu przestałem próbować, bo przecież… nie musieliśmy się już ukrywać. Odwzajemniłem jego pocałunki, jego pieszczoty, tak słodko się rumienił.

Tło zaczęło mi się rozmywać i zdałem sobie sprawę, że wcale tak nie jest, że tak naprawdę nie możemy, nigdy nie będziemy mogli, bo świat jeszcze na tyle nie dorósł, by nas zaakceptować. Wiedziałem, że to sen i nie chciałem, by się skończył. Czułem, że oczy zaczynają napełniać mi się łzami. Tak bardzo chciałem, by to była rzeczywistość. Słyszałem jakby z daleka jakiś dziwny dźwięk, zorientowałem się, że to mój telefon, więc sięgnąłem by go odebrać, ale moja ręka trafiała w próżnię…

Obudziłem się ze łzami w oczach. Ten sen był tak piękny, tak nierealny, a tu coś, jak na złość, mnie musiało obudzić! Zauważyłem, że mój telefon naprawdę larmuje, spojrzałem ze strachem na Czarka. Spał. Ale jeśli zaraz czegoś nie zrobię, dźwięk sygnału gotów jest go obudzić! Rzuciłem się w panice na telefon, odebrałem SMSa. Delianne, no któżby inny pisał do mnie o… KTÓREJ?! Drugiej w nocy?! Czy ona zwariowała?!

„Nie umiałam spać i pomyślałam, że kogoś pognębię, padło na Ciebie! ;3 To co robisz? (w domyśle: robicie xD)”. Co robimy?! Na miłość boską… Ona jest niemożliwa…

„Jezu, kobieto!, Normalni ludzie o tej porze śpią! (taa, o ile gej sypiający z własnym „prawie bratem” może być „normalnym ludziem”), odpisałem. Masz szczęście, że się Czarek nie obudził, bo byśmy mieli przekichane oboje, i Ty i ja.”

„Czaruś? *.* Śpi z Tobą?! xD”

„Raczej ja z nim…”

„Ty… niedobry semiaku… znaczy się, człowieku, specjalnie mi to mówisz! xD Rozumiem, że Czarek ma mordercze instynkty, jak się go obudzi? ;3”

„Oo, tak, żebyś chciała wiedzieć. Idź już spać, dobrze? Dobranoc, wariatko”.

Byłem zły, że przerwała mi taki piękny sen, choć podejrzewam, że i tak sam za chwilę by się skończył…

Położyłem telefon na podłogę, odwróciłem głowę i… omal zawału nie dostałem! Czarek miał otwarte oczy, prawie mu się świeciły jak ślepia! O mój Boże, potworek się obudził, co ja teraz zrobię?! Muszę go przekonać, że to tylko sen! Tak będzie najlepiej!

Podniósł na mnie rozespane oczy, fryzurę miał rozwichrzoną a’la wkurzony Szopen i naprawdę wyglądał w tej chwili jak taki uroczy… potworek, chyba już chciał o coś zapytać, gdy mu zamknąłem usta swoimi i szepnąłem: „Śpij, jeszcze czas, jeszcze nie musimy do szkoły”, on nawet nie zareagował, tylko mruknął coś i klapnął głową z powrotem na poduszkę. Za chwilę już smacznie spał. No, na szczęście… Może nie będzie tego pamiętał. A nawet gdyby to powiem, że mu się coś przyśniło, w końcu czy ja bym go całował tak w środku nocy? Ha, jasne, że nie, a przynajmniej… niech jemu tak się wydaje, hehe.

Poprzedni rozdziałNastępny rozdział

Ostatnie 5 Komentarzy

  • Skomentuj
  • Pokaż komentarze do całego cyklu

Brak komentarzy.